Lekcja Odyseusza

Drukuj

W Polsce trwa spór dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Ze wszystkich stron padają bardzo mocne, czasami wręcz lekceważące słowa. Dlatego dzisiaj, dla uspokojenia atmosfery, odwołuję się do mitologii greckiej, która podsuwa nam ciekawe, ale przede wszystkim racjonalne rozwiązanie.

W tym tygodniu zebrał się Trybunał Konstytucyjny (choć według niektórych było to tylko spotkanie sędziów przy „ciastkach i espresso”) i wydał orzeczenie (wedle innej wersji: komunikat). Wydaje mi się, że nie muszę się bardziej rozpisywać jak to się dalej toczy, gdyż sprawa jest powszechnie znana.

Zatem przejdźmy do zapowiadanej mitologii greckiej, a dokładniej do historii króla Itaki Odyseusza, którego powrót z wojny trojańskiej obfitował w wiele ciekawych przygód.

Oto jedna z nich:

„Pomyślny, łagodny wiatr zaniósł okręt Odyseusza do wyspy syren. Król Itaki wiedział, co mu grozi. Syreny były to stwory morskie, do pół ciała piękne panny, resztę miały upierzoną jak u ptaka. Zakrzywionymi szponami trzymały się skał nadwodnych i trzepotały skrzydłami. Miały głos tak cudny, że kto je posłyszał, odkładał wiosło i zapominał o falach. Wtedy prądowiny znosiły łódź ku wyrwom, między rafy, i rozbijały. Na wyspie syren bielały niezliczone kości zatopionych żeglarzy. Aby towarzysze nie ulegli czarowi syreniego śpiewu, zalepił im Odyseusz uszy woskiem.

Sam zaś kazał się przywiązać do masztu mocnymi powrozami: „Gdybym płakał, gdybym się rwał, gdybym was prosił, żebyście zdjęli ze mnie więzy — nie słuchajcie, ale przywiążcie mnie jeszcze silniej”.

Syreny wabiły żeglarzy najpiękniejszym śpiewem, ale załoga okrętu ich nie słyszała. Odys zaś, widząc, że mijają te czarodziejki o słodkim głosie, stęskniony za ich śpiewem, pod magicznym urokiem, szarpał trzymające go powrozy i czynił znaki, żeby go odwiązano. Nikt go nie usłuchał. Tak przepłynęli.”

Można zapytać: co ta historia ma wspólnego z TK? Otóż ma, a zauważył to norweski filozof zajmujący się teorią racjonalnego wyboru – Jon Elster. Najkrócej rzecz ujmując, jego zdaniem TK w demokratycznym państwie prawa można porównać do więzów utrzymujących Odyseusza przy maszcie. Ma to być element ograniczający, który umożliwia dobre funkcjonowanie, a w skrajnych przypadkach pozwala przetrwać państwu prawa (tak jak miało to miejsce z Odyseuszem i jego załogą).

Z góry przyznaję, że nie znam dokładnych planów repolonizacji nauki, której chce dokonać „dobra zmiana”. Jednak mam nadzieję, że wśród – bez wątpienia – ważnych, patriotycznych tekstów czytanych w szkołach, uchowają się także mity greckie, które – jak pokazuje Elster –  umożliwiają krytyczne myślenie.

Podsumowując: nie reagujmy na prośby, a nawet żądania władzy – obojętnie jaka by ona nie była – by przeciąć więzy, którymi jest przywiązana do masztu. Nie pozwólmy zniszczyć Trybunału Konstytucyjnego.

Cytat pochodzi z: J. Parandowski, Mitologia, Warszawa 1979.

Czytaj również